donna31 pisze:
No właśnie nie wiem w którym miejscu... za dzieciaka szło się pić na polanę harcerską, teraz to nie wiem nawet czy bym tam trafiła
No właśnie nie wiem w którym miejscu... za dzieciaka szło się pić na polanę harcerską, teraz to nie wiem nawet czy bym tam trafiła
Małżonka podpowiedziała, że dla dzieciaków większą atrakcją będzie spotkanie na plaży Jeziora Głębokiego (strzeżona) niż w lesie. Godzina 11 także nam pasuje.
Rodzice - największe naturalne bogactwo dziecka
The Son-Rise Program
The Son-Rise Program