NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » PRZEDSTAW SWOJE DZIECKO » INGUNIA

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

Ingunia

  
donna31
30.01.2011 11:02:48
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 189 #641097
Od: 2011-1-29
Moja Inga ur. 13.05.2007 r. rozwijała się w miarę normalnie od urodzenia, miała parę momentów opóźnionego rozwoju ruchowego (np późno zaczęła chodzić), które nadrabialiśmy ćwiczeniami. Jednak świetnie nawiązywała z nami kontakt, wskazywała przedmioty w książeczkach, uwielbiała układanki, była badana przez psychologa w wieku 1,5 roku i umysłowo rozwinięta była znacznie ponad swój wiek. Problemem był opóźniony rozwój mowy, jednak trafiliśmy do dobrego logopedy i w wieku 2 lat Inga zaczęła mówić, normalnie się z nami porozumiewała, była bardzo samodzielna, odpieluchowała sie sama przed 2. urodzinami. Wszystko OK. I w okresie mniej więcej od 2 lat 3 mcy do 3 lat nastąpił tak przyspieszony rozwój, że masakra. Chłonęła WSZYSTKO. Znała na pamięć wszystkie swoje książeczki, swobodnie liczyła do 30, dodawała i odejmowała do 10, znała wszystkie literki, kolory, kwiatki, roślinki i co tam jeszcze. Momentalnie zapamiętała kilkadziesiąt wierszyków, w tym np. całą Lokomotywę. Jej rozwój społeczny w kontekście rówieśników był bardzo upośledzony, w ogóle nie zauważała dzieci, nie była w stanie włączyć się w ich zabawy. Chodziliśmy na rytmikę, wykonywała polecenia pani, ale nie współdziałała z dziećmi. Przy tym pięknie mówiła, poprawnie gramatycznie, budowała rozbudowane zdania. Chętnie grała w gry planszowe, układała puzzle. Potrafiła przeczytać wiele słów sama, uczyliśmy ją trochę metodą Domana.
Po trzecich urodzinach, czyli przez ostatnie 2 miesiące, dosłownie z dnia na dzień wszystko się zmieniło o 180 stopni. Doszło do tego, że Inga większość dnia spędzała w swoim świecie, język jej sprowadzał się do powtarzania sylab, słów bez sensu, miała parę sformułowań, które wykrzykiwała w losowych momentach. Pod koniec regresu nie umiała już o nic poprosić, nic powiedzieć. Przestała wołać siku, moczyła i brudziła majteczki. Była kompletnie bez kontaktu, jak narkoman. Dużo kląskała językiem, robiła dużo różnych min, kręciła rączkami i stópkami przed oczami. Gdyby jej nie przerwać, godzinami lezałaby w łóżku, kręciła rączkami i gadała bez sensu. Społecznie - nic się nie zmieniło, nadal nie zauważała innych dzieci. Na rytmice i basenie nie wykonywała żadnych poleceń pani, biegała w kółko w kącie i coś gadała pod nosem. Nie pamiętała żadnego wierszyka,
literki, cyferki, niczego. Skupiała się na jednej rzeczy na jakąś minutę, potem uciekała w swój świat. Mogłabym o tym pisać godzinami, ale wiecie, o co mi chodzi.
To stało się naprawdę nagle, tzn. pierwsze objawy - jak sobie teraz przypominam - były może w kwietniu/maju, ale jeszcze w czerwcu był z nią w
miarę normalny kontakt. W lipcu 2010 r. nastąpiło znaczne pogorszenie.

Zaczęliśmy działać. Spotkanie z dr Gorzkowską pozostawiło więcej pytań niż odpowiedzi. Na zaświadczeniu dostaliśmy diagnozę autyzm atypowy ale ze wskazaniem dalszej diagnostyki neurologicznej i w kierunku grzybicy. Jednocześnie zaczęliśmy Inguni wprowadzać ścisłą dietę bezmleczną i bezglutenową oraz z wyłączeniem pokarmów powodujących przerost grzyba. Włączenie diety zadziałało już po tygodniu-dwóch. Nadal Inga była bardzo do tyłu w sensie mowy, kojarzenia, pamiętania - ale była obecna tu i teraz, nie miała już takiego rozbieganego wzroku. Poszliśmy do dr Sokali i włączyliśmy leczenie według Sanum, do tego zaczęliśmy trochę na własną rękę podawać różne oczyszczające, ziołowe specyfiki. W międzyczasie była masa dalszej diagnostyki u nas w Polsce - EEG, rezonans, diagnostyka w kierunku chorób metabolicznych, w kierunku chorób lizosomalnych, badanie słuchu... Po paru tygodniach zobaczyłam, że nasza polska służba zdrowia nie ma mi już nic więcej do zaoferowania :-) i zdecydowaliśmy się z mężem na leczenie protokołem DAN! W międzyczasie Inga zaczęła terapię, bardzo ładnie nadrabiała zaległości, chociaż test PEP-R zrobiony w wieku 40 miesięcy pokazał rozwój na 20 miesięcy. Trafiła do niepublicznego przedszkola Tęczowa Kraina na Mickiewicza, ale nie dała rady z uwagi na odporność - zaczęła bardzo chorować i w końcu dostała zapalenia płuc, podaliśmy syrop z sacharozą i był od razu kolejny regres, na szczęście mniejszy :-( Zapisałam ją więc do przedszkola na Krzemiennej, gdyż stwierdziliśmy, że w pierwszej kolejności wymaga terapii, a tam ma ją zapewnioną w wymiarze 20 godzin tygodniowo, a poza tym tam nie złapie tylu chorób (rzeczywiście na razie nic poważnego się nie przyplątało).

Odnośnie leczenia autyzmu, to najpierw zapoznaliśmy się z ofertą u nas w Polsce i z różnych przyczyn zdecydowaliśmy zrezygnować z pomocy naszych polskich lekarzy. Podjęliśmy taką decyzję po rozmowach z osobami, których dzieci leczone są u polskich lekarzy DAN!. W każdym razie zdecydowaliśmy na korespondencyjne leczenie w USA, w sensie kontaktowania się z lekarzem przez skype i telefon. Stwierdziłam też, że lekarze DAN operują głównie na wynikach badań z amerykańskich laboratoriów i to lekarze z USA potrafią je lepiej odczytać i zinterpretować. Wysłaliśmy mejle do wielu lekarzy, kilka osób zgodziło się nam pomóc i od końca września jestesmy pod opieką lekarki DAN! z New Jersey. Jak na razie jesteśmy bardzo zadowoleni z jej pomocy, a zalecona diagnostyka bardzo przybliżyła nas do celu, jakim jest wyleczenie naszego dziecka z autyzmu (innej opcji na razie nie bierzemy pod uwagę :-)))

Aktualnie Inga jest kochaną, pogodną, wesołą trzyipółlatką, nie mamy żadnych problemów z zachowaniem czy nadpobudliwością. Od czasu leczenia jest bardzo emocjonalna, chętnie przytula się, przeprasza jak przypadkiem uderzy. Porozumiewa się z nami normalnie całymi zdaniami, przypomniała sobie już wszystko niemal sprzed regresu (w sensie literek, wierszyków, liczenia itp). Nadal jesteśmy jednak na długiej drodze do wyleczenia. Pozostały werbalne stymulacje (bleblanie, kląskanie itp) - reszta stymulacji minęła no i rzadko posługuje się mową spontaniczną, rzadko coś zauważa, raczej nie pyta się o nic, nie podtrzymuje rozmowy. Nie zauważa też innych dzieci, choć świetnie nawiązuje kontakt z dorosłymi, więc to nie tak, że społecznie jest obojętna. Dopiero jednak zamówiliśmy leki na jej schorzenia, które wynikły z diagnostyki a za tydzień zaczynami chelatację więc tak naprawdę dużo jeszcze przed nami....
  
Electra19.11.2017 13:08:08
poziom 5

oczka
  
Izunia2009
09.08.2012 13:00:06
Grupa: Użytkownik

Posty: 6 #988052
Od: 2012-8-6
Witaj
My zaczynamy poszukiwania no córeczce jest , w Szczecinie i CZD rozkładają ręcę , pomaga nam dr Cubala z Piaseczna i robiliśmy sami badanie włosa w USA . Może mi poradzisz gdzie przesłać wyniki do interpretacji .
  
Misia
09.08.2012 16:51:10
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 31 #988197
Od: 2012-3-13
witaj na forum
  
donna31
10.08.2012 20:18:35
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Posty: 189 #988883
Od: 2011-1-29
Hej,
Mozesz wejsc na forum dot. Chelatacji - dzieci.org.pl/forum i tam wejdz na tablice "Chelatacja wg A. Cutlera" - tam mozesz wkleic wyniki. Albo jak chcesz mozesz wyslac je do mnie - gorm@interia.pl . Te wyniki byly robione w laboratorium Doctors Data.



    Izunia2009 pisze:

    Witaj
    My zaczynamy poszukiwania no córeczce jest , w Szczecinie i CZD rozkładają ręcę , pomaga nam dr Cubala z Piaseczna i robiliśmy sami badanie włosa w USA . Może mi poradzisz gdzie przesłać wyniki do interpretacji .

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » PRZEDSTAW SWOJE DZIECKO » INGUNIA

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta