Reklama
#1613710 01.10.2013 17:44:06
Witam, oto nasza historia…
Wojtuś urodził się o czasie 9 sierpnia 2011, 3700g, 53cm, 10pkt Apgar. Obecnie(dane z bilansu 2-latka) waży 11,400kg i mierzy 85cm (dla porównania 5 lat starszy brat na bilansie 2-latka miał- 11kg i 84cm). Wszystkie szczepienia zaliczone + pneumokoki i meningokoki(identycznie jak pierwszy syn) ;(
Jako 4 m-czne niemowlę u Wojtusia zaczęły pojawiać się nawracające zapalenia oskrzeli niewiadomego pochodzenia(nie wychodził wtedy na dwór), leczony antybiotykami, lekarka twierdziła, ze starszy brat przynosi mu z przedszkola wirusy/bakterie. Był nawet hospitalizowany z tego powodu w Zdrojach(leczony sterydami wziewnymi) .
Gdy miał 8 m-cy dostał biegunki, która dość długo trwała i na dodatek w kupie znaleźliśmy niewielka ilość krwi, więc znów szpital- Arkońska. Badania wykazały E.Coli. Żałuję, ze nie odczekaliśmy jeszcze jednej doby, bo biegunka się skończyła. Co ciekawe w chwili przyjęcia był osłuchowo czysty, po dwóch dniach pobytu – znów zapalenie oskrzeli, ponadto syn został zarażony rotawirusem, a w oskrzelach już mu cała orkiestra grała. Pani doktor wpadła na pomysł Zyrtecu, po 2 dniach od pierwszej dawki znów osłuchowo czysty. Na Arkońskiej był leczony antybiotykami i sterydami, ogólnie tym co pani doktor wpadło w rękę, bo już w pewnej chwili nie miała na niego pomysłu.
Na Zyrtecu był do około 1 roku życia, pediatra zasugerowała by go odstawić i zobaczyć jaki będzie efekt. Odstawiliśmy i nic niedobrego nie zaczęło się dziać.
Muszę zaznaczyć, że u Wojtusia zawsze była brzydka kupa, chociaż apetyt miał. Zjadał praktycznie wszystko, co mu dawaliśmy(w normalnych ilościach), nie grymasił. Jak ptaszek tylko dziobek otwierał. Dodam też, że był bardzo pogodnym dzieckiem, wiecznie uśmiechniętym. Jeżeli chodzi o sprawność fizyczną to rozwijał się książkowo- siadanie, raczkowanie i chodzenie samodzielne w swoim czasie, wg mnie jest silniejszy i bardziej zwinny niż brat w jego wieku.
Problem z jedzeniem zaczął się, gdy Wojtuś miał około 18 m-cy(luty 2013), wtedy też posmutniał i myślę, że to był okres kiedy „coś” zaczęło się z nim dziać. Jadł, ale już wybiórczo, sosy, papki zaczęły powodować u niego odruchy wymiotne. W marcu jeszcze reagował na imię i pozował uśmiechnięty do zdjęć, robił „puk-puk”, „pa-pa”, „brawo” ale przed samą Wielkanocą już ciężko było go dowołać. Po świętach jeszcze złapał od brata zapalenie ucha i dostał antybiotyk. Wtedy też zaczęłam czytać o autyzmie, ale oprócz problemu z reakcją na imię, nie spełniał innych „kryteriów”. Wszystko zmieniło się w okresie wakacji, często zmienialiśmy miejsce pobytu. Wojtuś wtedy przestał jeść, sądziłam że to przed pogodę, w czasie upałów mało komu chce się jeść. W sierpniu zaczął chodzić na paluszkach, bawić się rączkami, kręcić dookoła, biegać tam i z powrotem, bawić się autkami przed oczami i nosić „talizmany”. Pod koniec sierpnia dostaliśmy „wyrok” od dr Gorzkowskiej, który był tylko potwierdzeniem moich obaw.
Gdy już nasłuchałam się od lekarzy, że już nic nie mogę zrobić i mam pogodzić się z nieuleczalną chorobą mojego dziecka oraz najlepiej odwiedzić psychiatrę, trafiłam na stronkę Bioautyzm.pl, która dała mi nadzieję. Wykonałam zalecane badania z krwi. Oto wyniki, które mnie niepokoją. Reszta w normie.
Morfologia:
NEUT 29%,LYM 47%,MONO 4%,EOS 20%-ten wynik świadczy ponoć o alergii;
Fosfataza alkaliczna ALP 218U/L, NORMA(20-150)
Cytomegalia IGG 341U/ml, NORMA (4,0-6,0) (+)DODATNIE
Badanie kału na pasożyty nic nie wykazało, powtórzyłam w kierunku Candidy, bo dieta mojego dziecka w tej chwili jest bardzo wybiórcza. Czekam na wynik.
Za wszystkie rady i wskazówki będę bardzo wdzięczna.
Wojtuś urodził się o czasie 9 sierpnia 2011, 3700g, 53cm, 10pkt Apgar. Obecnie(dane z bilansu 2-latka) waży 11,400kg i mierzy 85cm (dla porównania 5 lat starszy brat na bilansie 2-latka miał- 11kg i 84cm). Wszystkie szczepienia zaliczone + pneumokoki i meningokoki(identycznie jak pierwszy syn) ;(
Jako 4 m-czne niemowlę u Wojtusia zaczęły pojawiać się nawracające zapalenia oskrzeli niewiadomego pochodzenia(nie wychodził wtedy na dwór), leczony antybiotykami, lekarka twierdziła, ze starszy brat przynosi mu z przedszkola wirusy/bakterie. Był nawet hospitalizowany z tego powodu w Zdrojach(leczony sterydami wziewnymi) .
Gdy miał 8 m-cy dostał biegunki, która dość długo trwała i na dodatek w kupie znaleźliśmy niewielka ilość krwi, więc znów szpital- Arkońska. Badania wykazały E.Coli. Żałuję, ze nie odczekaliśmy jeszcze jednej doby, bo biegunka się skończyła. Co ciekawe w chwili przyjęcia był osłuchowo czysty, po dwóch dniach pobytu – znów zapalenie oskrzeli, ponadto syn został zarażony rotawirusem, a w oskrzelach już mu cała orkiestra grała. Pani doktor wpadła na pomysł Zyrtecu, po 2 dniach od pierwszej dawki znów osłuchowo czysty. Na Arkońskiej był leczony antybiotykami i sterydami, ogólnie tym co pani doktor wpadło w rękę, bo już w pewnej chwili nie miała na niego pomysłu.
Na Zyrtecu był do około 1 roku życia, pediatra zasugerowała by go odstawić i zobaczyć jaki będzie efekt. Odstawiliśmy i nic niedobrego nie zaczęło się dziać.
Muszę zaznaczyć, że u Wojtusia zawsze była brzydka kupa, chociaż apetyt miał. Zjadał praktycznie wszystko, co mu dawaliśmy(w normalnych ilościach), nie grymasił. Jak ptaszek tylko dziobek otwierał. Dodam też, że był bardzo pogodnym dzieckiem, wiecznie uśmiechniętym. Jeżeli chodzi o sprawność fizyczną to rozwijał się książkowo- siadanie, raczkowanie i chodzenie samodzielne w swoim czasie, wg mnie jest silniejszy i bardziej zwinny niż brat w jego wieku.
Problem z jedzeniem zaczął się, gdy Wojtuś miał około 18 m-cy(luty 2013), wtedy też posmutniał i myślę, że to był okres kiedy „coś” zaczęło się z nim dziać. Jadł, ale już wybiórczo, sosy, papki zaczęły powodować u niego odruchy wymiotne. W marcu jeszcze reagował na imię i pozował uśmiechnięty do zdjęć, robił „puk-puk”, „pa-pa”, „brawo” ale przed samą Wielkanocą już ciężko było go dowołać. Po świętach jeszcze złapał od brata zapalenie ucha i dostał antybiotyk. Wtedy też zaczęłam czytać o autyzmie, ale oprócz problemu z reakcją na imię, nie spełniał innych „kryteriów”. Wszystko zmieniło się w okresie wakacji, często zmienialiśmy miejsce pobytu. Wojtuś wtedy przestał jeść, sądziłam że to przed pogodę, w czasie upałów mało komu chce się jeść. W sierpniu zaczął chodzić na paluszkach, bawić się rączkami, kręcić dookoła, biegać tam i z powrotem, bawić się autkami przed oczami i nosić „talizmany”. Pod koniec sierpnia dostaliśmy „wyrok” od dr Gorzkowskiej, który był tylko potwierdzeniem moich obaw.
Gdy już nasłuchałam się od lekarzy, że już nic nie mogę zrobić i mam pogodzić się z nieuleczalną chorobą mojego dziecka oraz najlepiej odwiedzić psychiatrę, trafiłam na stronkę Bioautyzm.pl, która dała mi nadzieję. Wykonałam zalecane badania z krwi. Oto wyniki, które mnie niepokoją. Reszta w normie.
Morfologia:
NEUT 29%,LYM 47%,MONO 4%,EOS 20%-ten wynik świadczy ponoć o alergii;
Fosfataza alkaliczna ALP 218U/L, NORMA(20-150)
Cytomegalia IGG 341U/ml, NORMA (4,0-6,0) (+)DODATNIE
Badanie kału na pasożyty nic nie wykazało, powtórzyłam w kierunku Candidy, bo dieta mojego dziecka w tej chwili jest bardzo wybiórcza. Czekam na wynik.
Za wszystkie rady i wskazówki będę bardzo wdzięczna.
#1613721 01.10.2013 18:03:59
Witaj!
Dobrze, że szukasz. Tu na forum są rodzice, którzy dzięki swojemu uporowi i zgłębianiu tematu leczenia biomedycznego wiele zdziałali. Ja wybrałam metody naturalne, homeopatię, biorezonans, dietę skierowane głównie na leczenie układu pokarmowego i odpornościowego. Poza tym szkolę się z terapii Son-Rise, jakbyś chciała więcej na ten temat to przejrzyj wątek Metoda Opcji w podejściu do dziecka i osobiście mogę Ci jeszcze więcej przekazać
Dobrze, że szukasz. Tu na forum są rodzice, którzy dzięki swojemu uporowi i zgłębianiu tematu leczenia biomedycznego wiele zdziałali. Ja wybrałam metody naturalne, homeopatię, biorezonans, dietę skierowane głównie na leczenie układu pokarmowego i odpornościowego. Poza tym szkolę się z terapii Son-Rise, jakbyś chciała więcej na ten temat to przejrzyj wątek Metoda Opcji w podejściu do dziecka i osobiście mogę Ci jeszcze więcej przekazać
chcieć wszystkiego, nie potrzebować niczego
#1613803 01.10.2013 19:17:13
witaj,
te choroby od 4 msc, to jakbym czytała o swojej córce, agnieszce. przeczytaj naszą historię, może coś cię natknie. jakbyś chciała porozmawiać, daj znać
te choroby od 4 msc, to jakbym czytała o swojej córce, agnieszce. przeczytaj naszą historię, może coś cię natknie. jakbyś chciała porozmawiać, daj znać
#1613861 01.10.2013 20:55:23
Witaj!
autyzm to nie wyrok!
My też stosujemy dietę, homeopatię, biorezonans. Son-Rise też jest cudowny (choć jestem na początku tej drogi)
Przed nami długa droga, ale ja chcę wiedzieć, że warto (tym bardziej, że mamy drobne, pierwsze sukcesy).
autyzm to nie wyrok!
My też stosujemy dietę, homeopatię, biorezonans. Son-Rise też jest cudowny (choć jestem na początku tej drogi)
Przed nami długa droga, ale ja chcę wiedzieć, że warto (tym bardziej, że mamy drobne, pierwsze sukcesy).
#1614660 02.10.2013 23:17:30
gomado pisze:
Witaj!
Dobrze, że szukasz. Tu na forum są rodzice, którzy dzięki swojemu uporowi i zgłębianiu tematu leczenia biomedycznego wiele zdziałali. Ja wybrałam metody naturalne, homeopatię, biorezonans, dietę skierowane głównie na leczenie układu pokarmowego i odpornościowego. Poza tym szkolę się z terapii Son-Rise, jakbyś chciała więcej na ten temat to przejrzyj wątek Metoda Opcji w podejściu do dziecka i osobiście mogę Ci jeszcze więcej przekazać
Witaj!
Dobrze, że szukasz. Tu na forum są rodzice, którzy dzięki swojemu uporowi i zgłębianiu tematu leczenia biomedycznego wiele zdziałali. Ja wybrałam metody naturalne, homeopatię, biorezonans, dietę skierowane głównie na leczenie układu pokarmowego i odpornościowego. Poza tym szkolę się z terapii Son-Rise, jakbyś chciała więcej na ten temat to przejrzyj wątek Metoda Opcji w podejściu do dziecka i osobiście mogę Ci jeszcze więcej przekazać
Bardzo dziękuję za wszystkie wpisy
#1614662 02.10.2013 23:29:16
perlai pisze:
witaj,
te choroby od 4 msc, to jakbym czytała o swojej córce, agnieszce. przeczytaj naszą historię, może coś cię natknie. jakbyś chciała porozmawiać, daj znać
witaj,
te choroby od 4 msc, to jakbym czytała o swojej córce, agnieszce. przeczytaj naszą historię, może coś cię natknie. jakbyś chciała porozmawiać, daj znać
Ja już wcześniej przeczytałam o Agnieszce, mnie też ujęły zbieżne wydarzenia, mój mail murer2013@gmail.com, jeśli wyślesz mi namiary na siebie, na pewno się skontaktuje.
Ja tak czytam i czytam, tak wiele tych informacji, sama jestem jak dziecko we mgle, zapisałam Wojtusia na SI, w przyszłym tygodniu powinnam już mieć opinię o wczesnym wspomaganiu, choć ponoć miejsc już nigdzie nie ma ;( Czy ktoś ma doświadczenia z ZSS na Letniskowej w Zdrojach???
#1615166 03.10.2013 20:10:08
Son-Rise super, SI super, ale jak jest przewlekłe zakażenie cytomegalią, to jednak zaczęłabym od zainteresowania się tym tematem.
Brzydka kupa też nie jest normą fizjologiczną, tak jak i wybio rczy apetyt. A powiedz, jak wygląda teraz Wojtusiowa dieta? (wgl piękne imię
)
Zbadałabym też krew na toksyny A i B clostridii difficile - szczególnie że regres nastąpił po antybiotyku na zapalenie ucha (pamiętasz jaki to był antybiotyk?)
Brzydka kupa też nie jest normą fizjologiczną, tak jak i wybio rczy apetyt. A powiedz, jak wygląda teraz Wojtusiowa dieta? (wgl piękne imię
Zbadałabym też krew na toksyny A i B clostridii difficile - szczególnie że regres nastąpił po antybiotyku na zapalenie ucha (pamiętasz jaki to był antybiotyk?)
#1615294 03.10.2013 23:54:10
donna31 pisze:
Son-Rise super, SI super, ale jak jest przewlekłe zakażenie cytomegalią, to jednak zaczęłabym od zainteresowania się tym tematem.
Brzydka kupa też nie jest normą fizjologiczną, tak jak i wybio rczy apetyt. A powiedz, jak wygląda teraz Wojtusiowa dieta? (wgl piękne imię
)
Zbadałabym też krew na toksyny A i B clostridii difficile - szczególnie że regres nastąpił po antybiotyku na zapalenie ucha (pamiętasz jaki to był antybiotyk?)
Son-Rise super, SI super, ale jak jest przewlekłe zakażenie cytomegalią, to jednak zaczęłabym od zainteresowania się tym tematem.
Brzydka kupa też nie jest normą fizjologiczną, tak jak i wybio rczy apetyt. A powiedz, jak wygląda teraz Wojtusiowa dieta? (wgl piękne imię
Zbadałabym też krew na toksyny A i B clostridii difficile - szczególnie że regres nastąpił po antybiotyku na zapalenie ucha (pamiętasz jaki to był antybiotyk?)
Witaj, my wiążemy regres Wojtusia ze szczepionką DTP, którą dostał w styczniu 2013. Myślę, że ten antybiotyk z okresu Wielkanocy był już tylko na „dobicie”. Nazwy nie pamiętam, z pewnością był to typ „na wszystko”, sprawdzę w przychodni. Wiem tylko, ze musiałam pilnować starszego 7-leniego syna, żeby mu go nie podjadał ;(
Dieta mojego syna to praktycznie same węglowodany, odebrałam dziś wynik na Candidę, pojedyncze drożdże będące florą fizjologiczną – czyli, że nie ma chyba. Powtórzę jeszcze raz, w Feliksie tym razem.
Odnośnie zakażenia cytomegalią, ten wynik ponoć świadczy, o przebytej już chorobie(nie mam pojęcia kiedy to mogło być) i nie ma powodu do niepokoju(nogi się pode mną ugięły jak to zobaczyłam), bo IGM-0,225 u/ML, NORMA <0,7(-)ujemny, czyli że Wojtuś nie zmaga się z nią już i organizm wypracował przeciwciała. Napisz mi proszę, jak mam ten temat ugryźć.
Clostridę zbadam, dzięki za podpowiedź
#1615351 04.10.2013 08:25:40
Oczywiście! Lekarze DAN lub homeopaci. Ale do psychiatry można pójść mimo czy równolegle z leczeniem organizmu, po diagnozę- ona się najnormalniej w świecie przydaje 
chcieć wszystkiego, nie potrzebować niczego
#1615381 04.10.2013 09:18:32
badania z kału nie są wiarygodne. a fakt, że coś-tam wyszło jest już niepokojące. musisz powalczyć ze zmianą diety i ograniczeniem cukrów. jeśli jesteś ze szczecina, to możesz na początek udać się do dr łoniewskiej. na pewno nie zbagatelizuje tematu
Reklama
#1615527 04.10.2013 12:52:14
gomado pisze:
Oczywiście! Lekarze DAN lub homeopaci. Ale do psychiatry można pójść mimo czy równolegle z leczeniem organizmu, po diagnozę- ona się najnormalniej w świecie przydaje
Oczywiście! Lekarze DAN lub homeopaci. Ale do psychiatry można pójść mimo czy równolegle z leczeniem organizmu, po diagnozę- ona się najnormalniej w świecie przydaje
Ja z dzieckiem u psychiatry byłam, ale ze sobą to naprawdę nie czuję potrzeby
#1615717 04.10.2013 17:32:55
perlai pisze:
badania z kału nie są wiarygodne. a fakt, że coś-tam wyszło jest już niepokojące. musisz powalczyć ze zmianą diety i ograniczeniem cukrów. jeśli jesteś ze szczecina, to możesz na początek udać się do dr łoniewskiej. na pewno nie zbagatelizuje tematu
badania z kału nie są wiarygodne. a fakt, że coś-tam wyszło jest już niepokojące. musisz powalczyć ze zmianą diety i ograniczeniem cukrów. jeśli jesteś ze szczecina, to możesz na początek udać się do dr łoniewskiej. na pewno nie zbagatelizuje tematu
Jestem ze Szczecina, konkretnie z Prawobrzeża, właśnie umówiłam się do dr Łoniewskiej na poniedziałek, dzięki
Jednak moje dziecko, nie dość że je same węglowodany, to preferuje rzeczy twarde i jest wrażliwy na zapach. Pierwsze wyzwanie to nauczyć go jeść mięso. No nic, mam nadzieję, że nasz przypadek nie jest beznadziejny ;(
#1616384 05.10.2013 00:18:55
A możesz napisać z kim umówiłaś się w sprawie diety?
chcieć wszystkiego, nie potrzebować niczego
#1616606 05.10.2013 12:34:46
gomado pisze:
A możesz napisać z kim umówiłaś się w sprawie diety?
A możesz napisać z kim umówiłaś się w sprawie diety?
Z Panią Wasilewską
#1616848 05.10.2013 16:25:48
Ona specjalizuje się w diecie bg, bk, bc, więc nie wiem czy jest w stanie poprowadzić Wam dietę GAPS. Polecam książkę z wątku tu na forum o diecie GAPS, jest też sporo w internecie na ten temat. Jednak na pewno warto konsultować się z doświadczonym dietetykiem jakim zapewne jest p. Wasilewska, znam i cenię ją sobie.
chcieć wszystkiego, nie potrzebować niczego
#1616857 05.10.2013 16:32:33
gomado pisze:
Ona specjalizuje się w diecie bg, bk, bc, więc nie wiem czy jest w stanie poprowadzić Wam dietę GAPS. Polecam książkę z wątku tu na forum o diecie GAPS, jest też sporo w internecie na ten temat. Jednak na pewno warto konsultować się z doświadczonym dietetykiem jakim zapewne jest p. Wasilewska, znam i cenię ją sobie.
Ona specjalizuje się w diecie bg, bk, bc, więc nie wiem czy jest w stanie poprowadzić Wam dietę GAPS. Polecam książkę z wątku tu na forum o diecie GAPS, jest też sporo w internecie na ten temat. Jednak na pewno warto konsultować się z doświadczonym dietetykiem jakim zapewne jest p. Wasilewska, znam i cenię ją sobie.
Ja ta książkę już przeczytałam
#1616896 05.10.2013 17:02:10
[quote=Hope]
Potrzebuję wsparcia głównie przy zmianie nawyków żywieniowych, mama z linku zamieszczonego powyżej troje swoich dzieci w tym samym czasie przestawiła na GAPS, wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych... bo cóż mi innego pozostało. Oficjalna strona GAPS niestety nie rekomenduje żadnego dietetyka w Polsce.
gomado pisze:
Ona specjalizuje się w diecie bg, bk, bc, więc nie wiem czy jest w stanie poprowadzić Wam dietę GAPS. Polecam książkę z wątku tu na forum o diecie GAPS, jest też sporo w internecie na ten temat. Jednak na pewno warto konsultować się z doświadczonym dietetykiem jakim zapewne jest p. Wasilewska, znam i cenię ją sobie.
Ona specjalizuje się w diecie bg, bk, bc, więc nie wiem czy jest w stanie poprowadzić Wam dietę GAPS. Polecam książkę z wątku tu na forum o diecie GAPS, jest też sporo w internecie na ten temat. Jednak na pewno warto konsultować się z doświadczonym dietetykiem jakim zapewne jest p. Wasilewska, znam i cenię ją sobie.
Potrzebuję wsparcia głównie przy zmianie nawyków żywieniowych, mama z linku zamieszczonego powyżej troje swoich dzieci w tym samym czasie przestawiła na GAPS, wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych... bo cóż mi innego pozostało. Oficjalna strona GAPS niestety nie rekomenduje żadnego dietetyka w Polsce.
#1681911 10.12.2013 13:17:14
gomado- czy ja mogę poprosić o więcej info na temat son-rise, myślę, ze już jestem gotowa zgłębić temat, z góry dziękuję 
#1682133 10.12.2013 18:20:38
Jasne, to od czego zacząć? Możemy pisać na priv.
chcieć wszystkiego, nie potrzebować niczego
Reklama